Polska kardiologia od lat pozostaje jednym z najlepiej rozwiniętych segmentów systemu ochrony zdrowia. Wysoki poziom specjalizacji, silne zaplecze naukowe i szeroka infrastruktura diagnostyczno-terapeutyczna pozwalają osiągać wyniki porównywalne z czołowymi krajami Europy. W najnowszym raporcie Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego przedstawiono kompleksowy obraz sytuacji w 2024 roku. Znajdziemy tam zarówno sukcesy, jak i obszary wymagające dalszego doskonalenia.

We wrześniu Polskie Towarzystwo Kardiologiczne opublikowało na łamach Polish Heart Journal raport dotyczący kondycji kardiologii w Polsce w 2024 roku. Opracowanie podsumowuje zarówno postępy kliniczne i organizacyjne, jak i wyzwania stojące przed systemem. Dane jednoznacznie pokazują, że polska kardiologia utrzymuje bardzo wysoki poziom rozwoju i skuteczności. Wciąż jednak istnieją różnice w dostępności świadczeń i koordynacji opieki, które wymagają dalszych działań systemowych.
W Polsce funkcjonuje obecnie 240 oddziałów kardiologicznych, z czego aż 69% dysponuje pracowniami hemodynamiki czynnymi przez całą dobę. To imponująca sieć, która stanowi fundament skutecznego leczenia ostrych zespołów wieńcowych. W 2023 roku wykonano ponad 233000 koronarografii oraz 138000 przezskórnych interwencji wieńcowych, co potwierdza utrzymujący się wysoki poziom aktywności ośrodków. Polska pozostaje w europejskiej czołówce pod względem dostępności procedur interwencyjnych i czasu dotarcia pacjenta do leczenia.
Ten sukces nie jest jednak równomiernie rozłożony. Obserwuje się wyraźne zróżnicowanie między regionami, zwłaszcza w zakresie dostępności dyżurujących ośrodków hemodynamicznych oraz transportu medycznego w obszarach peryferyjnych. W dłuższej perspektywie wymaga to strategicznego podejścia i integracji działań w ramach sieci szpitali, aby zapewnić równy dostęp do wysokospecjalistycznych świadczeń.
W ostatnich latach widoczny jest dynamiczny wzrost liczby zabiegów przezcewnikowych, w tym implantacji zastawki aortalnej, zamknięć uszka lewego przedsionka oraz rekonstrukcji zastawek metodami przezskórnymi. Jest to dowód na konsekwentne upowszechnianie terapii wysokospecjalistycznych w Polsce, ale również na rosnące kompetencje ośrodków i zespołów medycznych. Z punktu widzenia systemowego kluczowym kierunkiem na kolejne lata pozostaje standaryzacja kwalifikacji pacjentów i finansowania tych procedur, tak aby uniknąć różnic pomiędzy województwami oraz zapewnić efektywne wykorzystanie potencjału nowoczesnych technologii.
Według raportu Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego w Polsce realizowanych jest rocznie blisko 5 milionów wizyt kardiologicznych, w tym ponad 800000 pierwszorazowych. To bardzo dobry wynik, świadczący o utrzymującym się zainteresowaniu pacjentów i skutecznej pracy poradni. Jednocześnie dane sugerują, że nadal potrzebujemy większej integracji pomiędzy leczeniem szpitalnym i ambulatoryjnym, co pozwoliłoby na skuteczniejsze monitorowanie i kontynuację terapii.
Największym polem do poprawy pozostaje opieka nad pacjentami z niewydolnością serca. Zbyt duża liczba hospitalizacji odbywa się w oddziałach niezwiązanych bezpośrednio z kardiologią, co może wpływać na skuteczność terapii i planowanie dalszego leczenia. Co więcej, pacjenci po wypisie odbywają średnio zaledwie jedną wizytę ambulatoryjną rocznie. To zdecydowanie za mało, aby zapewnić skuteczną kontrolę stanu klinicznego i zapobiec ponownym przyjęciom do szpitala. To wyraźny sygnał alarmowy i jednocześnie wskazanie do rozwoju modeli opieki koordynowanej. Programy integrujące opiekę kardiologiczną, podstawową opiekę zdrowotną i rehabilitację mogłyby znacząco poprawić efektywność systemu oraz jakość życia pacjentów z niewydolnością serca. Po cichu liczymy na to z Krajową Siecią Kariologiczną.
Od czasu wdrożenia program KOS-Zawał pozostaje jednym z najlepiej ocenianych modeli opieki koordynowanej w Polsce. Obejmuje średnio 651 pacjentów na 1 milion mieszkańców, co potwierdza jego szeroki zasięg i skuteczność w łączeniu leczenia szpitalnego z dalszym nadzorem ambulatoryjnym. Niepokój budzą jednak różnice regionalne. W niektórych województwach odsetek pacjentów włączanych do programu pozostaje istotnie niższy. Różnice regionalne w realizacji programu KOS-Zawał nie wynikają wyłącznie z odmiennych potrzeb populacyjnych. W dużej mierze są konsekwencją czynników organizacyjnych i systemowych. W mniejszych ośrodkach widoczny jest niedobór personelu administracyjnego i brak jasno określonych ról w zakresie koordynacji procesu terapeutycznego po wypisie pacjenta. Często zdarza się, że pacjent trafia do poradni specjalistycznej bez przekazania pełnej dokumentacji lub informacji o planie leczenia, co utrudnia kontynuację terapii. W wielu miejscach nadal brakuje realnego koordynatora, który odpowiadałby za spójność całego procesu opieki. Dodatkowym problemem jest ograniczony przepływ danych pomiędzy oddziałami szpitalnymi i poradniami. Systemy informatyczne działają w izolacji, a wymiana informacji odbywa się w sposób fragmentaryczny i często z opóźnieniem. Niejednolite rozumienie kryteriów kwalifikacji do programu oraz brak jednolitych standardów raportowania powodują, że poszczególne województwa w różnym stopniu wykorzystują jego potencjał. W efekcie pacjenci w różnych regionach kraju mają wciąż nierówny dostęp do kompleksowej opieki po zawale serca, mimo że ramy organizacyjne programu są dobrze zdefiniowane.
Polska kardiologia od lat stanowi przykład skutecznego połączenia klinicznej doskonałości z dobrze rozwiniętą siecią infrastrukturalną. Wchodzimy jednak w etap, w którym wyrównywanie szans, integracja opieki i zarządzanie ciągłością leczenia stają się równie ważne jak nowoczesny sprzęt czy liczba wykonanych zabiegów. Dalsze doskonalenie systemu powinno obejmować między innymi wdrożenie standardów opieki poszpitalnej po hospitalizacji kardiologicznej, wsparcie dla poradni i podstawowej opieki zdrowotnej w opiece nad pacjentami z niewydolnością serca, zwiększenie roli rehabilitacji kardiologicznej w modelu ambulatoryjnym oraz lepszą wymianę danych i monitorowanie wyników leczenia.
To właśnie w integracji i zarządzaniu procesem terapeutycznym kryje się potencjał do dalszej poprawy wyników leczenia oraz efektywności całego systemu.
Podsumowanie: co się zmieniło i na co warto zwrócić uwagę
- Polska utrzymuje bardzo wysoki poziom leczenia interwencyjnego i liczbę procedur w kardiologii, co plasuje nas w czołówce Europy.
- Rozwija się dostęp do nowoczesnych technologii, takich jak TAVI i LAAO, jednak konieczna jest standaryzacja finansowania i kwalifikacji pacjentów.
- System poradni kardiologicznych jest coraz silniejszy, lecz brakuje pełnej koordynacji z leczeniem szpitalnym i poszpitalnym.
- W opiece nad pacjentami z niewydolnością serca potrzebne są nowe modele opieki zintegrowanej, łączące kardiologię, POZ i rehabilitację.
- Program KOS-Zawał pozostaje przykładem sukcesu, lecz jego dostępność różni się regionalnie, co wymaga interwencji organizacyjnych.
- Kierunek na najbliższe lata to integracja, koordynacja i równość w dostępie do wysokospecjalistycznych świadczeń kardiologicznych.
Źródło:
Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Raport „Kardiologia w Polsce 2024”, Polish Heart Journal, wrzesień 2024
https://journals.viamedica.pl/polish_heart_journal/article/view/108435/84644

